Traktomił: Erq, jeśli kobieta wyjdzie z kochni przed podaniem obiadu, to jest na spalonym?:/
Pahul: impossibiru! smycz jej nie pozwoli
Pahul: EPIC WIN
Traktomił: :D
Traktomił: http://www.meh.ro/original/2010_03/meh.ro3754.jpg w ramach komentarza do tego dialogu
Pahul: :DDDD
* Erq wrócił w stroju ze skóry
<Erq> oprawiłem jelenia
<Erq> bo kto chodzi sam po lesie o tej porze to musi byc jelen
* Erq tłumaczył sie
* Ictorn ulamał Erq kawałek rogu z czapki
<Ictorn> Miał próchnice
<Erq> i dwie nokie
<Erq> straszny jelen
<Juszi> znaczy się nowoczesny jeleń
Pahul: chyba tez powoli mam folose
Traktomił: Weź ty się kurwa lecz
Traktomił: :"DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pahul: :D:DDDD::DDDDDD
Traktomił: o jezu, słabo mi
Traktomił: :DDDDDDDDDDDDD
Pahul: :D:d:D:D:DDDDDdddd
Traktomił: ja też nie miałbym nic przeciwko temu
Traktomił: żeby zagrali jakiś 15-minutowy kawałek Dream Theater
Traktomił: ze wszystkimi 30 solówkami
Traktomił: gościu wypiskujący solówki owinie się własnym językiem
Pahul: tam tapatam tapatam tara ram!
pata pampam pata buni buni buni buni mij!!
pata pampam pata buni buni buni buni mij!!
Pahul: !!!!
Pahul: pah pah pah! tiruliruliruliru!
Pahul: tamburyny na pierwszy plan! i pah pah raczkami w tamburyny!!!
Pahul: I razem!
Traktomił: LEcz się krueasa
Traktomił: ;D:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Traktomił: JEUSZ
Traktomił: LLD:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Erq: właczyłem van canto, testuję swój charakter przy dźwiękach "rabanda rabandaja rabandabaja tum tum tumtumtumtum tum"
_Silent_: slysze ze fear of the dark sluchasz
_Silent_: w wishmasterze jest za to diririririri
<Juszi> to do jutra, zjeby
<Erq> do jutra
<Ictorn> do jatra
<Ictorn> jajaja
<Erq> Ictorn: powiedz coś po bakłażańsku
<Erq> a, nie musialem pisac
<Ictorn> lurde, ja to napisalem, zenim poslales tekst swoj
<Ictorn> :DFDDDD
<Erq> :D:D:D
<Erq> ok, juz mow normalnie
<Erq> bez 'lurde'
Pahul: Pahul: Pierdomił, nakurwiaj z powrotem ze świata baśni i jednorożców, gramy sesje o 19:00, później poślizgasz bakłażana
Pahul: mam nadzieję, że zrozumiał
Traktomił: pamiętaj, że w Bakłażańskim "lubię chleb z musztardą" oznacza zgodę
Pahul: korzystam z książki "Z fołosą na bakier, czyli o połączeniu autyzmu ze wścieklizną"
Traktomił: :DD
Pahul: Grażymił: później nie czas
Grażymił: nie czas
Grażymił: ZAOMBIE zabijam
Pahul: znowu klapa
Pahul: nic nie czaję
Traktomił: yyyy
Traktomił: zerknij do rozdziału "warknięcia analne i ich znaczenia w wyrażaniu emocji"
Traktomił: Traktomił Plastuwuł: uep se zabijaj!
Traktomił Plastuwuł: o 19 sesja
Grażymił Czukaszwili: Wy tak sobie nawzajem te rozmowy synchronizujecie, poszwały?
Traktomił: co to poszwały?
Pahul: o kurwa, zawinął dialektem podkarpackim
Pahul: "Korzystaj z rowerowej ramy gdy nadejdą o świcie"
Pahul: ...
<Ictorn> nie to, zebym sie denerwowal jechac do krakowa tam i z powrotem (180km w jedna)
<Ictorn> a po drodze mgla taka, ze wlasnego chuja nie widac
< Juszi> to zamknij okno
<Erq> to gap sie przed siebie a nie w majtki
* Erq westchnął
< Juszi> :DDDDD
< Juszi> Ictorn jedzie z opuszczonymi spodniami i otwartym oknem
< Juszi> w srodku zimy
<Ictorn> Ty bys swoich wlosow na pietach tez nie zobaczyl
<Erq> i gapi sie miedzy nogi
<Ictorn> mimo, ze masz blizej od twarzy do stopy, niz ja do pasa
<Erq> co jakis czas trabnie i mignie dlugimi
< Juszi> snieg zacina, mgla
< Juszi> a ten gapi sie w gacie
<Ictorn> To zla metafora byla, teraz to widze
< Juszi> ja to musze az wkleic
< Juszi> http://dl.dropbox.com/u/5430139/1294941399826.jpg
<Erq> - mobilki jak tam sciezka na krakow? - uwazaj, bo jakis wariat zasuwa na dlugich z glowa miedzy nogami i trabi
< Juszi> Policja go w koncu zwinela, a ten wyskakuje do f-szy ruchu drogowego, "panowie, czy panowie go widza w tej mgle?"
<Ictorn> Było kilka sytuacji podbramkowym
<Ictorn> ale wyszedlem z nich obronna stopa
< Juszi> i pokazuje na gacie
ictorn: tam bede proviwal
Użytkownik ictorn opuścił pokój.
erq: co robił?
juszi: co będzie?
erq: jest jakaś wtyczka co go tłumaczy?
juszi: mama, tata i ja z downem - interaktywny translator 2.0
erq: Wesołe niuanse autyzmu - Tomik poezji Ictorna
juszi: :DDDD
Grażymił Czukaszwili
weź
wszystko odwrócili
a potem Czasy Picarda
i rekord w zapiskach historycznych o Kirku
"Pierdola floty, kapitan nieudacznik, jedyny oficer, ktory potrafil zalozyc buty na rece i tak siedziec na mostku" 2:06
"Zginal tragicznie wsadzajac leb do replikatora zywosci"
juszi
"próbował wysuszyć głowę w reaktorze warp" 2:07
Grażymił Czukaszwili
"I to nie swoją"
* Kapitan_Pahul uniósł ręce, a pod każdą pachą rozłożyła mu się tekturowa bożonarodzeniowa szopka
< Kapitan_Pahul> dow ozu!
< Kapitan_Pahul> zaraz
< Kapitan_Pahul> do jakiego wozu
* Czlowiek-Grazymil wrzucił piątaka do otworu pod barankiem w prawej szopce
< Czlowiek-Grazymil> Ciekawe czy zagra
* Kapitan_Pahul mimowolnie zaśpiewał "Przybieżeli swym Bentleyem pasterze"
< Czlowiek-Grazymil> Te lepsze grają
* Trakto-Man tylko zaplakal na widok wozu drabiniastego ciagnietego przez osiolki
* Czlowiek-Grazymil podrygiwał gofrownica
< Czlowiek-Grazymil> Wyciagneli wtem swe liry naaa leeeeezeeeeee
* Czlowiek-Grazymil wkręcił się w klimat kolędowania
< Kapitan_Pahul> posłuchaj druhu Grażymile, ja wiem, wszyscy wiemy, że chciałeś być jak Iron Man, ale wmontowałeś sobie w klatę ostatnie nasze Żelazko
< Kapitan_Pahul> ono nic nie odciąga od serca
<Trakto-Man> a na pewno nie korniki
< Czlowiek-Grazymil> No wiem, ciągle mi spada
* Czlowiek-Grazymil poprawił żelazko przestawiając je na czoł
< Kapitan_Pahul> zgodziliśmy się na wiadro na głowie
* Kapitan_Pahul spojrzał na żelazko przylegające do wiadra
< Kapitan_Pahul> nie mam słów
< Czlowiek-Grazymil> Zawsze mało czytałeś
<Trakto-Man> a do tego miales nie ruszac frytkownicy
< Czlowiek-Grazymil> Nie ruszałem
< Czlowiek-Grazymil> pozyczyłem tylko kabel
<Trakto-Man> no bez kitu, nie mogles sobie zrobic butow z czegos innego
* Czlowiek-Grazymil poprawił ogon
<Trakto-Man> albo chociaz zrobic dwa
< Czlowiek-Grazymil> Nie, nie
< Czlowiek-Grazymil> to gofrownica
< Czlowiek-Grazymil> znowu Ci się jebie w dynie zdrowo
* Kapitan_Pahul zdębiał na migające światełka wokół żelazka i damski głos oznajmiający "FRYTKI GOTOWE, SMACZNEGO"
< Kapitan_Pahul> matko boska
* Czlowiek-Grazymil postukał pantoflami o siebie
< Kapitan_Pahul> nasi wrogowie na pewno będą srodze zaskoczeni
* Czlowiek-Grazymil nastawił żelazko na prasowanie z parą
< Czlowiek-Grazymil> możemy ruszać!
* Trakto-Man az wytarl pot pod durszlakiem
* Czlowiek-Grazymil zadymił zdrowo w twarz Kapitan_Pahula
* Kapitan_Pahul zasunął na twarz pokrywę od głosnika
<Trakto-Man> no, ze tak powiem, wprasuje ich
* Kapitan_Pahul popatrzył z ukosa na pudło Grażymiła
* Trakto-Man niechetnie wspominal przesluchanie na lotnisku i kontrole osobista wszystkich otworow ciala
* Czlowiek-Grazymil już ładował dupsko do paczki podpisanej "tybet"
< Kapitan_Pahul> nom, zajrzeli nam we wszystkie super moce
< Czlowiek-Grazymil> Do piwnicy też?
< Kapitan_Pahul> prawie
< Kapitan_Pahul> nie od parady trenowalismy walke w zwarciu
* Kapitan_Pahul zacisnął co trzeba
* Trakto-Man podejrzanie lypnal na przechodzacego obok m sdddll[afs
<Trakto-Man> iiifseu[]o
<Trakto-Man> OirkDYty XZjhjebjue
<Trakto-Man> L:D:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD