Tawernianie Śmiechały

przez Jaskra namiętnie pod stołem spisywane gdy Kapitan-Pahul nie patrzy...

#1547

<Traktomił> jestem
<Traktomił> o kurwa jaki kosmos
<Traktomił> człowieku
<Traktomił> Virgin
<Traktomił> nie będę nawet tego komentował
<Traktomił> powiem tylko tyle, że kurwa kijem bym tego nie tknął
<Traktomił> o JA PIERDOLĘ, weź to obczaj
<Traktomił> dodali do routera płytę instalacyjną do ichniego oprogramowania
<Traktomił> żeby się łatwiej ustawiało sieć bezprzewodową
<Traktomił> ja wkładam to do napędu
<Traktomił> a tu instalator mi mówi, że DUPA, bo mam... Windowsa w złym języku

#1546

<Grażymił>: co to jest wygrzewanie?
<Pahul>: chodzi o to, że słuchawki przed użyciem należy dobrze wygotować w wodzie z miodem
<Grażymił>: z miodem? A spadziowym czy kwiatowym?
<Pahul>: a to zależy do czego będą, jak do cięższej muzyki, gdzie jest dużo instrumentów - najlepiej lipowy
<Grażymił>: czyli spadziowe, czaje
<Grażymił>: No to akurat
<Grażymił>: a temperatura wody?
<Grażymił>: Czy to koniecznie wrzatek, czy moze biale wrzenie?
<Grażymił>: Bo słyszałem też - tak mówią specjaliści - że wygrewać należy w kotle z bombem owiniętym ręcznikiem
<Grażymił>: koniecznie wełnianym
<Pahul>: a tak, też slyszałem, ale to bardziej jak ktoś chce w nich po dworze chodzić, bo bób, o czym mało kto wie, bardzo solidnie impregnuje
<Grażymił>: a, to wiem
<Grażymił>: to na zimę dobre
<Pahul>: warto też od czasu do czasu przepuścić przez nie piosenkę czy dwie Anny Jantar, wtedy pałąk się nie łamie
<Grażymił>: Ponoć od puszczania Rubika przez noc gąbki twardnieją i dłużej słuzą
<Grażymił>: a jak Przez tydzień z samego rana Stachurskiego się przemieli to się tak kabel nie zwija
<Pahul>: na kabel to najlepsza jest Kukulska, ale nie za dużo bo gąbki gniją
<Grażymił>: oj, nie nie nie
<Grażymił>: nie bede ryzykowal
<Grażymił>: Raz puscilem to mi glosniki wyblakly
<Grażymił>: nie
<Grażymił>: a Lady Gaga? Nie sfilcuja sie magnesy?
<Pahul>: no to mówię, Kukulska z wiśniowym drewnem robi takie rzeczy, że ludzie potem muszą okleiny szukać
<Grażymił>: Bezwstydnica
<Pahul>: pozwy za to miała, eh

#1545

Pahul: chciałem oficjalnie powiedzięć, że nie dodam ani 1 śmiechały i ani 1 screena z BFH
Pahul: i trzymam się twardo
Ictorn: To nie będzie rabacików na dobrocie
Pahul: i nie będzie nowych fot do galerii.
Ictorn: Będą, będą
Pahul: o nie nie nie
Ictorn: Ja zrobie, że będą
Ictorn: ale Ty ich nie zobaczysz
Ictorn: poza tym. z Towimi obietnicami jest tak, jak z sukienką Twojej babki
Ictorn: też się zaklinałeś, że nie włożysz
Pahul: albo będziesz je sobie wycinał z Juszowych 400x150 i będziesz wyglądał jak chora na losowego parkinsona mieszkanka kujaw dłubiąca szydełkiem w malutkiej serweteczce
Pahul: myślałem, że to komża
Ictorn: Nałozyć Ci sankcje na ryj?
Ictorn: Jak Obama na Kadafiego?
Pahul: dopiero wtedy jak z plastikowym wiaderkiem na łbie wejdziesz do sklepu i powiesz, że wszystkie gwoździe są Twoje bo jesteś Magneto
Ictorn: :DDDDDDDD
Ictorn: o kurwa
Ictorn: wyobraziłem sobie coś takiego
Ictorn: :DDDDDDDDDDDDDDDDD
Ictorn: Oby Cie robale wjebały razem z podkowami :DDDDDDDDDDDD
Pahul: :DDDDDDDDDDDDDDD

#1544

* Zenthus schodzi pod stol i zaglada Evanie pod spodnice
* Damhnait pogonil ruchem reki grajkow
* Evana jest w spodniach....
* Zenthus pomylil stoly

#1543

<Valteri> Damhnait: popapranczy czy nie, trzeba ich gonic!
<Damhnait> Hmmm
* Xantis pogania konia. "nie ma czasu. Znajdzie sie gdzies po drodze"
* Valteri rzuca sie w galop za Xantisem
<Damhnait> a co mi tam
<Evana> a zeby cie tak osiol wychedozyl!
<Erq> zostawiliscie Zenthusa, bosko ))
<Damhnait> mlody!
<Damhnait> do nogi psie
<Valteri> Zenthus: jestes na koniu? ))
<Zenthus> teraz to mlody, a przezduzooo czaso nikt mnie z wlasnej woli jakos nie widzial... :/))
<Erq> a za wami jedzie karczma, bo konie byly przyczepione :DDD przepraszam, nie moglem :DDD ))
<Evana> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD))
<Damhnait> ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDXDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD))
<Valteri> Erq!!! ;-DDDDDDDDDDDDDDDDDDD ))
<Damhnait> kuzwa nie mgoeaaaaaa;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD))
<Evana> o kur*a leze :DDDD))
<Erq> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd
<Erq> jeju sori :)
<Valteri> :-DDDDDDDDDDDDDDD
* Zenthus wsiada wskakuja do koryta jadacej karczmy ))
<Xantis> :) ))
<Zenthus> :DDDDDDDDDDDDD hehe, mzoe jeszcze latac zacznie? :P))
<Erq> Zenthus: wlacz przeciwmgielne i zwolnij reczny
<Valteri> Zenthus: jak sie rozpedzisz odpowiednio to tak ;-DDDDDDD )))
* Zenthus miga dlugimi, obciaga recny i mruga kuierunkowskazem ))
<Erq> ej, dobra, przerywnik byl., dosc
<Evana> obciaga reczny?...))
<Erq> on tak ma z przyzwyczajenia

#1542


Pahul Pakistan: hmmm ja też mam wierszyk na święta wielkanocne, możesz go śmiało przesyłać: "Byłem tam, ja i John O'toole, przez cztery dni czołgaliśmy się w bagnie, gównie i zgniłej trafie, sraliśmy tam gdzie leżeliśmy, Johnowi gniła i ropiała noga... Wietnam to było piekło"
Pahul Pakistan: nei wiem czy powinienem dodać coś o zajączku
Pahul Pakistan: pomyślę

#1541

< _Silent_> bzz
< marcus075> Szszszszszszszsz
< _Silent_> zapnij rozporek jak lejesz

#1540

<Trakto-Man> Miałem kumpli, którzy dzwonili do sklepu z figurkami w Krakowie
< Vukowski> tamta część familii nigdy nie była normalna
<Trakto-Man> i pytali, czy są sadzonki Entów

#1539

< Nevron> Nie chce dowodzić okrętami
< Nevron> Ale chce mieć komnatę!
< Juszi> taki dmuchany zamek do skakania mu postawią
< Juszi> :DDD
* Nevron opluł się ze szczęścia
< Nevron> z PILECZKAMI?!
< Juszi> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
< Juszi> kurwa potrzasku
< Juszi> :D:D:DDDDD
< Nevron> :DD
* Imre stał obok z pudełkiem chusteczek
< Juszi> napój energetyczny wylałem na klawikord
< Juszi> ;D:DD:DD:DDD
< Nevron> :DDD
< Nevron> Dobrze Ci tak! :D

#1538

< Juszi> ] * Imre zrzucił zbroję w swojej kajucie, teraz jedynie z pasem z kilkoma flakonikami, sejmitarem u boku i luźnych spodniach wspinał się po wantach na grotmaszt
< Nevron> Nie zachowuj się jak małpa, złaź
< Juszi> przeczytałem: "w stanie superpozycji splątany kwantowo atom boru zajmuje naraz kilka stanów kwantowych jednocześnie"
< Juszi> tyle zrozumiałem
< Juszi> :D
< Imre> wanty
< Imre> to te liny po bokach
< Imre> takie siatki
< Nevron> aaaa, superpozycji
< Nevron> no było tak od razu!
< Imre> grotmaszt
< Imre> to glowny maszt okretu
< Nevron> a ja kminię, co on robi
< Imre> ten na srodku najwiekszy
< Nevron> a Wy piraci, to na wiosła jak mówicie?
< Nevron> Drewnopchajki?
< Juszi> :"D::DDDDDDD
< Juszi> jezuuu
< Imre> Pagaje ;p
< Juszi> :DD:DDDDDDDDD

#1537

* Erq pokazał Ictornowej rodzinie kartkę papieru pokolorowaną z ewidentnym wychodzeniem za linię i napisem tOmEk
<Erq> to fołosa, wynik pozytywny
<Erq> proszę sie przygotować na najgorsze

#1536

<Nevron> a czego TY nie brales mojego szkolenia w temacie opetania psionicznego i zawladniecia umyslem? :P
<Nevron> Jak to omawialismy ostatnio? :P
<Juszi> proszę mi pokazać CV
<Nevron> Może jeszcze kurwa paszport polsatu?
<Juszi> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Juszi> jak ja CIę lubię czasem straszliwie, Ictorn
<Juszi> :DDDDDDDDDDDDDD
<Nevron> albo karte Klubu Detektywistycznego "Maly Jas"?
<Juszi> chociaż dzisiaj 2 internety wygrywa Squig za tekst o akumulatorze do moskwicza
<Juszi> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Nevron> :DDDDDDDDD

#1535

>>>> Imre [~Ja@*.dynamic.chello.pl] has quit [Ping timeout: 121 seconds]
< Juszi> oj
< Juszi> sekundę
< Juszi> poczekajmy
< Nevron> Najcibsi intejnet to cieeelooo

#1534

Traktomił: a nie chcesz może przyspieszyć komputera?
Traktomił: wystarczy skasować System34

#1533

* Erq z wielkimi skrzydłami lazł do spiżarni i szamał kiełbasę
<Ictorn> Gdzieee?!
* Ictorn pociągnął za łańcuch doczepiony demonowi do karku
<Ictorn> Do budy
* Ictorn wymachiwał lewa nogą sporadycznie
* Erq też pociągnął za ten sam łańcuch tylko zdeczko mocniej
<Ictorn> Niedobry demon
* Juszi usiłował doprowadzić się magią do porządku, ale w efekcie łeb zaczął mu się świecić na kolorowo
* Ictorn wbił się głową w beczkę ze śledziami

Nigdy nie zapominaj...