* Pahuromir rozwarł paszczękę gdy usłyszał "Elfy niespokojne potargały sad, a my w MInas Morgul ładnych parę lat, do domu wrócimy, w Górze Przeznaczenia napalimy"
< Grazyndalf> i pamiętajcie, jeżeli chcecie żeby w Moria Factor wygrał Sauron, wyślićie głębia pocztowego z numerem 001 na nasz adres
* Traktagorn aż spadł z krzesła
< Traktagorn> Ej, ja uważam, że nie ma żadnego czarnego lorda
* Pahuromir wyprzągł hobbitów z wozu drabiniastego i zadał im obroku
< Traktagorn> to wszystko to podpucha jest
< Grazyndalf> Zmowa hobbitów i Rohańczyków!
< Grazyndalf> Zasrana stonka
< Pahuromir> a Gondor to był komisarz a nie król
* Pahuromir wypalił
< Grazyndalf> Kominiarz? A drogo brał?
< Traktagorn> Kominarz Pat
< Traktagorn> była taka kreskówka
* Traktagorn brnął dalej
< Grazyndalf> Jak pat to źle, bo już nie przeczyści wyciorem
< Pahuromir> spat
< Grazyndalf> spat i pat?
< Traktagorn> Zaśpiewajmy więc może dla podniesienia ducha oficjalny hymn drużyny pierścienia!
* Traktagorn zaśpiewał "Taki duży, taki mały, może pierścień nieść:
* Pahuromir zobaczył w rogu Palantira znaczek, że transmisja dla dorosłych
< Juszrond> co to za szare łachy
< Juszrond> wio mi stąd, sprawdzić na wyjściu, czy zastawy stołowej nie wyniósł
* Grazyndalf próbował gestykulować jak prawdziwy mag, ale się wjebał tylko do fontanny
< Grazyndalf> Won gnomie
< Erqimli> poszet!
< Grazyndalf> Bo Ci zrobię błyskwicę na czole
< Erqimli> no już, wynocha
< Erqimli> dostałeś lembasa
* Erqimli jako jedyny dostał lembasa z kaszanką i ogórkiem
< Erqimli> ja myślałem o bardzo porządnej baliście, wystrzeliłoby się hobbita z dokładnością do pół kilometra
* Juszrond powiedział i zapierdolił Ictolasowi patelnią przez ryło, aż huknęło
* Erqimli docenił siłę ciosu potakując głową
* Ictolas ślinił się rozłożony na tronie
< Juszrond> Próbowaliśmy z procy
< Juszrond> ale zobacz sam problem
* Juszrond chwycił za pierścień, nałożył gumkę - recepturkę na uszy Ictolasa i wystrzelił go z takiej procy do lasu
< Juszrond> za mały zasięg
* Erqimli zasępił się
< Erqimli> to fakt
* Juszrond usłyszał Arwenę gdzieś z lasu "aaaa kurwa, moje oko"
padre: na warezie so już camripy T3
padre: ludzie to łykają
padre: ja pierdole nie rozmiem tego
padre: video stream size: 261MB na dwie i pół godziny filmu
padre: :D
Erq: So do I
padre: audio stream size: 12MB, na dwie i pół godziny filmu
Erq: MMS-ami napierdalają
padre: :D
<Paholmes> ale wyobraź sobie Traksonie, ze obcy czarnoskóry mężczyzna mówi Ci dzięńdobry a Ty zastanawiasz się czy możesz go zastrzelić czy nie
<Paholmes> do tego to całe prawo doprowadzi
<Paholmes> jak stoimy ze sprawami do rozwikłania?
<Trakson> Sąsiadka z pierwszego piętra chce, żebyśmy ustalili, kto jej podpierdala konfitury
* Trakson otarł mordę z dżemu
<Trakson> to może być trudne
* Paholmes oderwał bułkę z konfiturą od mordy
<Paholmes> niech lepiej pilnuje własnych spraw
<Paholmes> "Prawa ludności czarnoskórej"
<Paholmes> Ty zamawiasz te krotochwile?
<Trakson> Co? to chyba dodatek humorystyczny
<Trakson> Tak mi się zdaje
<Paholmes> mhm, dobrze
<Trakson> A, herbata się chyba zaparzyła
<Trakson> trochę dłużej ją potrzymałem w wodzie, lubię mocną
<Paholmes> "Kobiety też mają prawa!"
* Trakson nalał do filiżanki smoły, która powoli zaczęła się przeżerać przez filiżankę i stół
* Paholmes aż zsiniał tak się śmiał
* Trakson klepie się po udach
<Trakson> Może jeszcze dzieci mają przestać pracować w kopalniach
* Trakson otarł łzę
<Trakson> czego to ludzie nie wymyślą
* Paholmes opluł sobie monokl
<Trakson> Hmmm, tak
<Trakson> chomik
<Paholmes> w tej chwili działa w kamuflażu jako papuga w domu rozpusty madamme Bouvair
* Trakson schował ręce za plecami i jakoś tak się speszył
<Trakson> Jakby ci to powiedzieć
<Trakson> Usiłowałem oduczyć go jedzenia, żeby wyszło taniej
<Trakson> prawie mi się udało!
<Trakson> Ale w ostatniej chwili zdechł z głodu
<Paholmes> oo dobry trop
<Paholmes> na pewno nie zdechł tylko ma jakiś plan kamuflażu
<Paholmes> stary dobry Charles
<Trakson> Mhm, za śmierć
* Paholmes wrzucił orzecha do oczodołu wyleniałej czaszki
* Trakson zerknął na szkielet chomika w kole w klatce
<Paholmes> zobacz jak sie cieszy
<Trakson> aż mu czaszka odpadła z wrażenia
<Trakson> jakaś "policja" pyta, czy mamy licencję detektywistyczną
<Trakson> nie wiem, co to za jedni, pewnie konkurencja, która chce nas podpierdolić
<Paholmes> nie, odpisz, że działamy sami i żadna pani Licencja nie jest nam znana
<Trakson> I że nikogo nie porwaliśmy
<Trakson> słuszna koncepcja
<Paholmes> i jeśli pani Policja ma jakiś problem, obydwie niewiasty powinny go rozwiązać między sobą
<Trakson> Bo nie jesteśmy służbą obyczajową, tylko poważnymi ludźmi
<Paholmes> dokładnie tak jest
* Trakson poprawił różową muchę w żółte groszki
* Paholmes doczyścił kalosze
<Trakson> Ych, banda zboczeńców
<Trakson> upadek zwyczajów, faceci w spódnicach
* Trakson spojrzał z obrzydzeniem na przechodzącą wycieczkę z Edynburga
<Paholmes> a właśnie
* Paholmes nagle go oświeciło
<Paholmes> ten jednoślad w ogrodzie
<Paholmes> to był Szkot!!
<Paholmes> zabójcą jest Szkot, dobre!
<Paholmes> a mówiłeś, ze to rower
<Paholmes> głupiś, Traksonie
<Paholmes> zabójcą nie może być rower
<Paholmes> musisz się sporo nauczyć o sztuce dedukcji
<Paholmes> a co z morderstwem czarnoskórego szeryfa i 36 ranami kłutymi zadanymi nożem?
<Trakson> Brutalne samobójstwo, doprawdy
<Paholmes> paskudne samobójstwo, pierwsze tak brutalne w mojej karierze
* Prof-Grazyriarty wysłał kolejny list z mapą i zaznaczonym domem publicznym: "Jestem durnym filcem, a nie geniuszem"
<Paholmes> ale jak on mógł po tym wszystkim jeszcze ciągnąć sam siebie dwie mile po żwirze?
* Trakson zakopcił czarnym dymem z plastikowych sznurówek
<Paholmes> paskudne, naprawdę
<Trakson> Nigdy nie zrozumiem zwyczajów czarnych ludzi
<Paholmes> to prawda
<Trakson> O, kolejny list
<Paholmes> gdybyśmy wiedzili na którym śmietnisku go pochowano, poszlibyśmy oddać mu honor