* Prof-Grazyriarty wysłał do Paholmesa list z zagadką: "Chodzi ledwo żywa, kurwa się nazywa"
* Trakson zerknął w list
<Trakson> ja wiem
* Paholmes wziął list i patrzył przez lupę
<Trakson> chyba łabędź
<Paholmes> Traksonie!
<Paholmes> patrz
<Trakson> To oznacza, że powinniśmy szukać mordercy w Puszczy Białowieskiej
<Paholmes> kartka mi się pali
* Paholmes zabrał lupę i zgasił
<Trakson> Doprawdy fascynujące
<Trakson> Papier sam się zapala
<Trakson> czego to ludzie nie wymyślą, prawda?
<Paholmes> "Chodzi ledwo żywa, kurwa się nazywa"
<Paholmes> kartka się zapala, pewnie brała w pupala
* Paholmes dumnie ogłosił rozwiązanie
<Paholmes> jestem geniuszem
* Paholmes odwrócił sie i golnął z piersiówki
* Trakson i za to se golnął żubrówki
* Trakson zerknął do jakiejś książki
<Trakson> patrz, zaginiony dowód w sprawie Chomikiłsona
<Trakson> jednak był niewinny
* Trakson przypomniał sobie jego egzekucję
<Trakson> nieważne
<Paholmes> tak..? no tego
<Paholmes> cześć jego pamięci
* Paholmes zdjął beret i zapatrzył się w niebo
<Paholmes> czy wysłałeś depeszę "Pani syn jest przywiązany do molo, szybko, zanim przyjdzie przypływ!" dwa tygodnie temu, jak prosiłem?
* Trakson wstał, otrzepał się i pacnął się ręką w czoło
<Trakson> patrz, wiedziałem, że miałem coś na poczcie zrobić
<Paholmes> to zmień treść na "Pani nigdy nie miała syna"
<Paholmes> jest na silnych lekach, uwierzy
<Paholmes> lady Richards pozywa Cię Traksonie o zniesławienie
* Prof-Grazyriarty podał Paholmes bagietkę
* Prof-Grazyriarty z podpalonym dynamitem w środku
<Prof-Grazyriarty> Miłej lektury
* Prof-Grazyriarty odjechał
<Trakson> Jeśli chodzi o incydent ze słoniem w cyrku, każdy mógłby ją pomylić ze słoniątkiem
* Trakson nadął się
<Trakson> Dedukowałem, że skoro wahluje się uszami i ma metrową kichawę, to musi być słoniem
<Paholmes> mogłeś w towarzystwie powstrzymać się od nazywania jej chorym na pryszczycę odwłokiem starego wołu
<Paholmes> i, że skoro na nią patrzysz to najpewniej jesteś u niej w kuchni
<Trakson> aferki się zdarzają
<Trakson> na ile chce mnie pozwać?
<Paholmes> na całą kamienicę
* Trakson nakrył się nogami z hukiem
<Paholmes> coś wymyślimy, nic sie nie martw
<Trakson> liczę na to, że kiedyś uczciwie kogoś złapiemy
<Trakson> zamiast wrabiać w to losowych ludzi
<Paholmes> odkąd wrabiamy zywych są problemy
* Trakson położył list "Byłem tu i zabilem, Justin Bieber"
<Trakson> każdy sąd to uzna
* Paholmes przypomniał sobie minę sędziego sir Downa Retardsona
<Paholmes> tak, ten sąd tak
<Paholmes> było trochę ciężko gdy uznaliśmy, że zabójcą jest czteroręki karzeł wodny z Tamizy
* Prof-Grazyriarty przyjechał na rowerze przebrany za sprzedawcę pieczywa
<Paholmes> nigdy więcej już nie poszliśmy do sądu na pełnej kurwie
<Trakson> Holmesie, to jakaś beznadzieja
<Trakson> Znowu będziemy musieli zwalić winę na hefalumpy, żeby nam zapłacili
<Paholmes> z takimi zarobkami to ja powinienem sie nazywać Ace Ventura a nie Holmes
<Paholmes> i proszę, mów do mnei Katie tylko jak jesteśmy na osobności
* Trakson zrobil wielkie gały
* Paholmes skojarzył, że po znalezieniu ciała denat się nie ruszął tak jak drzwi
* Paholmes zmrużył oczy
<Prof-Grazyriarty> Solidne 30
<Paholmes> zabójca nienawidzi jak coś sie rusza
* Prof-Grazyriarty zapisywał w notesie
* Trakson usiłował aresztować filar
* Prof-Grazyriarty wstał jeszcze dysząc i się otrzepał
<Trakson> Kajdanki nie pasują, Paholmesie
<Paholmes> nie pasują bo... pierwsze litery ze słów z dzisiejszej gazety układają się w napis...
* Paholmes zrobił pauzę
<Paholmes> GHDDFFGDTTTEEYYB
<Paholmes> eee..
* Prof-Grazyriarty dokleił Paholmesowi pergamin an plecy: "kopnij mnie w zad a potem pocałuj"
<Paholmes> w każdym razie i tak wiemy, że to Ty
<Paholmes> Doigrałeś się Grazyriarty!
* Prof-Grazyriarty zaśmiał się, chciał mrocznie zarzucić pelerynę dookoła, ale poleciała mu na szyje i zaczął się dusić
<Trakson> Czekaj, to chyba świadek
<Paholmes> nie biorę Strażnicy!
* Prof-Grazyriarty cały czerwony walił dłonią o buta Traksona
* Trakson zatrzymał Paholmesa, który już startował ze sztachetą
<Trakson> Chyba próbuje nam coś przekazać
* Trakson nachylił się
<Trakson> to kod Morse'a?
* Prof-Grazyriarty wywalił jęzor a oczy wylazły mu na wierzch
<Paholmes> podaj mu numer konta niech tam przekazuje
<Trakson> dziwny człek
* Prof-Grazyriarty z trudem się uwolnił i łapczywie zaczął łapać powietrze
<Trakson> I dyszy jak jakiś zboczeniec
<Trakson> Myślisz, że to znowu sprawka Graży Rozpruwacza?
<Trakson> Co rozpruwa starym paniom rajstopy widelcem
<Trakson> dziwne hobby, hmm
<Paholmes> Tak... widocznie przerzucił sie z warzyw na ludzi
* Trakson spojrzał przez lupę prosto Paholmesowi w oko
<Paholmes> czy to ptak... czy to samolot...
<Trakson> Nie, to lupa przyjacielu
* Paholmes patrzył na postmodernistyczną rzeźbę i nie mógł rozróżnić
* Paholmes nosił ze sobą rysopis zabójcy czyli rysunek kredkami świecowymi przedstawiający wiewiórkę z gąsiennicami
* Trakson przeszedł obok wielkiej tablicy z napisem "ZAMORDOWAŁEM GO, PODPISANO: WOŹNY" i zerknął podejrzliwie na kwiatki w wazonie
<Trakson> Coś tu jest nie tak
* Trakson zmrużył oczy
<Trakson> hehe, hehe
* Paholmes rozejrzał sie po pomieszczeniu i uśmiechnął się
<Paholmes> ja już wiem
* Trakson podszedł obok, wyrzucając wazon przez okno
<Trakson> tak?
* Paholmes wskazał palcem na siebie
<Paholmes> to nie jestem ja
<Paholmes> rozumiesz?
<Trakson> Geniusz twój doprawdy nie zna granic, przyjacielu
<Paholmes> oczywiście
<Paholmes> to sztuka masturbacji
* Trakson pyknął fajką tak, że aż zniknął w dymie
<Paholmes> tfu, dedukcji
* Paholmes chrząknął niespokojnie
<Paholmes> redundancji
<Traktomił> kurwa, głowiłem się, co mi cały czas chlapie na monitor
<Traktomił> miałem okno otwarte, a za oknem pada...
<Traktomił> a ja już kurwa myślałem, czy ja tak pluję przy jedzenia orzeszków
<Juszi> najgłupsze artykuły Faktu i SuperEkspresu
<Erq> a prosiaczka widzieliscie?
<Juszi> Złamałem Kręgosłup o krowi zadek to mój faworyt
<Erq> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Erq> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Juszi> I'm shocked and appalled
<Juszi> i jeśli wiesz, co to za obrazki, to współczuję
<Ictorn> No kurwa, wykarczowali stumilowy las!
<Erq> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Erq> ICTORNRKURWA
<Erq> :DDDDDDDDDDDDDgh
<Ictorn> :DDDDDDDDDDDDDDDDD
<Erq> dddddddddddd
<Juszi> :D:DDDDDDDDDDDDDDDDD
< Erq> ech, piękne czasy
< Erq> taką laskę stracić, co za down ze mnie
<Ictorn> Ale urobiony po łokcie byłęś, co?
< Erq> człowiek by zwiedzał sztolnie choćby codziennie
< Erq> jeszcze bym sobie przed odwiedzinami mówił "And my axe!"
< Erq> co ja plotę