< Chomikil> tymczasem ide sie ogarnac
< Chomikil> godzina niewczesna
< Erq> już jest wczesna
< Erq> niewczesna była wcześniej
< Erq> zawijam się, narta
* Erq zakrył się peleryną i po chwili zaczął się dusić
< Erq> to i tak lepiej niż nasz Xavier, który myśli, ze jest transformersem
* Erq spojrzał smutno na przejeżdżający wózek
<Ictorn> Xavier! Transformacja!
< Erq> nie!
* Ictorn krzyknął znienacka i obserwował
* Erq zakrył oczy ręką gdy profesor się wyjebał i wpadł do fontanny
< Erq> żal, no żal i już
* Ictorn zapisał w notesiku: "Xavier, paralityk mutant. Moc: mutacja w fontannę"
* Juszi trysnął wodą z uszu na te słowa
<Juszi> Wal się, zmutowana wiewiórko
<Juszi> co to za moc, kruszy orzeszki pachami
Erq: choc czasem sie nie dogadujemy
Erq: pisze mi, ze do wiednia jedzie pociagiem
Erq: pytam sie czy ma wifi w pociagu
Erq: a on mowi, ze nie, ale w laptopie ma
Erq: ;/
Grażymił: Może to polski pociąg
Erq: to bym nie pytal o wifi tylko o ogrzewanie
Grażymił: a tam ogrzewanie
Grażymił: najpierw to się sprawdza, czy tort są
Grażymił: tory*
Erq: a i czy dojedzie
Wczoraj z dizasterem poszli my na zakupy po pracy do reala. Łazimy, łazimy, zatrzymaliśmy się przy przyprawach i gadamy o papryce. Zagadaliśmy się, trzymamy jedną torebkę przyprawy, czytamy i gadamy. W tym momencie zza regału wychodzi dziewczyna, bardzo ładna. Idzie sobie powoli i spogląda na mnie, ja na nią, ciekawe spojrzenie. Zaczyna się uśmiechać, ja też, a dizaster zaczytany w tej przyprawie mówi: "ciebie tez tak dupa piecze na drugi dzień?" - laska w tył zwrot i długa.
Życie.
Traktomił Plastuwuł: 1307790383_by_dzedajx_500.jpg
Traktomił Plastuwuł: wymysliłem jeszcze jedną
Traktomił Plastuwuł: "Zdradziłaś kurwo mnie, rzucę się do ogniska, ale nie zapalę się, bo rozpalał je mieszkaniec Niska"
Traktomił Plastuwuł: hmm
Bernardo Wyrwidąb: :D:D:DD:DDD
Bernardo Wyrwidąb: Zdradziłaś kurwo mnie, w głowę się będę pukał, ale nie zabiję się, bo gumowego mam macbooka
Traktomił Plastuwuł: :D:DD:DDDDDDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: Zdradziłaś kurwo mnie, powieszę się gdzieś w lesie, w sumie to dyndasz mi, ale nie ma gier na PeeSie
Bernardo Wyrwidąb: no to nawet mozna adresowac do ps3
Traktomił Plastuwuł: :D
Bernardo Wyrwidąb: zdradziłaś kurwo mnie i jeszcze się kurwo spasłaś, zajebie kurwa sie, zajebalas mi wszystkie hasla
Bernardo Wyrwidąb: czy coś
Traktomił Plastuwuł: Zdradziłaś kurwo mnie, palet gierek miałką, przerzucę się na MacBooka, kurwa, jak nie kijem, to pałką
Traktomił Plastuwuł: i zszedł ze sceny
Bernardo Wyrwidąb: :D
Bernardo Wyrwidąb: zajebie sie wlaskną konsolą, ale nie zabiję się, bo wcześniej hakerzy mnie ogolą
Traktomił Plastuwuł: :DDF:DDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: Zdradziłaś kurwo, niby że sprzęt nad sprzętami, a na windę musze iść, by zagrać w BFH z Trzcicielami
Bernardo Wyrwidąb: :DDDDDDDDDDDD
Bernardo Wyrwidąb: dobre
Traktomił Plastuwuł: Ictorn nie dołączył do zabawy
Traktomił Plastuwuł: a prowokowałem
Traktomił Plastuwuł: Traktomił Plastuwuł: zdradziłaś kurwo mnie, schowam się w Twojej...ekhm... ale nie zagubię się, bo mam swój wierny kask górniczy
Bernardo Wyrwidąb: tam cos jeszcze szlo, chryzantemy zlociste
Traktomił Plastuwuł: w półlitrówce po czystej
Traktomił Plastuwuł: stoją na fortepianie
Traktomił Plastuwuł: i nie podlewa ich kurwa nikt
Bernardo Wyrwidąb: w toalecie nieczystej pukam ostro sokistkę
Bernardo Wyrwidąb: ee..
Bernardo Wyrwidąb: nvm
Traktomił Plastuwuł: ::DD:DDDDDDDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: idź się wlanij tym swoim bunkrem do HTC w baniakh]';:DDDDDDDDDD
Bernardo Wyrwidąb: ide :DDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: Zdradziłaś kurwo mnie, samochód swój rozbiję, Seicento się rozpadło, a ja wciąż kurwa żyję
Bernardo Wyrwidąb: Jest już nagie i czyste moje konto osobiste, napierdalam łbem w ścianę i nie pomoże mi kurwa nikt, zdradziłaś kurwo mnie, okradnę się i ogolę, ale nie zabiję się, przecież od tego mam konsolę.
Traktomił Plastuwuł: SWYGRAŁEŚ
Traktomił Plastuwuł: :DD:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Bernardo Wyrwidąb: |:DDDDDDDDDDDDDDd
Bernardo Wyrwidąb: ffff
Grażymił: na TVNie: Nie idź spać, zobacz w nocy zorzę!
Erq: gdzie, w lublinie?
Erq: smog przeszkadza
Grażymił: i komentarz pod spodem: Takie zjawiska to ja mam po ruskim spirytusie
Erq: :DDDDDDDDDD
Grażymił: :DDD
<Traktomił> weź mi coś wytłumacz, Erq
<Traktomił> jak to jest, że jak usiłuję oglądać coś w dzień albo posłuchać muzyki, głośniki w laptopie emitują chyba ultradźwięki, bo nic nie słyszę
<Traktomił> ale jak w nocy usiłuję odpalić je na 1% mocy, to odgłosy Vikki Blows mogłoby obudzić zmarłych na koszalińskim cmentarzu
<Traktomił> :/
<Traktomił> jak to kurwa działa
<Erq> hmhhm vikki blows...search... grafika... większe niż 2mpx..
<Erq> co co?
<Erq> hmhm
<Erq> sorry juz jestem
<Traktomił> :D
<Traktomił> w ogóle ważne pytanie
<Traktomił> czy ktoś wie, co się dzieje po pierwszych 10 minutach filmu porno?
<Bernardo Wyrwidąb> Trailer: w odleglym warsztacie, gdzies na podkarpaciu... Zblakany piorun uderzyl w podnosnik. Radioaktywny mechanik ugryzl fotel. Dwa dni pozniej...
<Bernardo Wyrwidąb> Xavier: nie widze jego mysli! (przebita na Ictorna jak przysypia ze slinotokiem)
<Bernardo Wyrwidąb> A teraz uwazaj
<Bernardo Wyrwidąb> Jest taki mutant jak Magnet
<Bernardo Wyrwidąb> Magneto
<Traktomił Plastuwuł> no no
<Traktomił Plastuwuł> (kurna, First Class w kinach!)
<Traktomił Plastuwuł> (jutro chyba idę obaczyć)
<Bernardo Wyrwidąb> I wyobraz sobie jego wspolzbrodniarza, ktory nazywa sie...
<Bernardo Wyrwidąb> Seicento
<Bernardo Wyrwidąb> :DDDDDDD
<Traktomił Plastuwuł> :D:DDDDDDDDDDDDDD
<Traktomił Plastuwuł> jezu Erq :DD:D:DDD
<Traktomił Plastuwuł> najbardziej chujowa moc w dziejach
<Traktomił Plastuwuł> przyciąga choinki zapachowe
<Bernardo Wyrwidąb> Imagine the superpowers
<Traktomił Plastuwuł> i sprawia, że silnik może jechać na olej opałowy
<Traktomił Plastuwuł> :DDDD
<Bernardo Wyrwidąb> I kontrole radarowe
<Bernardo Wyrwidąb> "mam wszystko w zasiegu reki!"
<Traktomił Plastuwuł> Jezu, leci Blackbird
<Bernardo Wyrwidąb> To klakson Seicenta, we're doomed!
<Traktomił Plastuwuł> i Seicento na siedzeniu pasażera
<Bernardo Wyrwidąb> Ddddddfddddd
<Traktomił Plastuwuł> pilnuje, żeby radzieckie fotoradary nie wchodziły w drogę
<Traktomił Plastuwuł> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Traktomił Plastuwuł> z kołpakiem od Seicento na głowie
<Traktomił Plastuwuł> i kostiumem ze zdartej tapicerki
<Traktomił Plastuwuł> tarcza z drzwi wyrwanych
<Traktomił Plastuwuł> jezu, idę pierdolnąć łbem w kaloryfer
<Traktomił Plastuwuł> L:D:D:DDDDDDDDDDDDDDDD
<Bernardo Wyrwidąb> - slady lysych opon, to moze oznaczac jedno... Seicento.
<Pahul> Prokturn oszukuje
<Ictorn> Ale tylko w nocy
<Pahul> Kup mi pawiana
<Ictorn> Gumowego?
<Ictorn> Pieprzony zboczeniec
<Pahul> A będzie popiskiwal?
<Ictorn> Nie, tylko robił ciche "pfuut", jak go za ogon pociągniesz
<Pahul> Dobre i to, nazwe go Abraham i zapoznam z Czarkiem.
<Ictorn> Będzie zazdrosny
<Ictorn> Czarek nie lubi nowych kolegów
<Ictorn> Zawsze był zamkniętym i zakręcony
<Pahul> Czarek nie jest taki!
<Ictorn> Jest! Widziałem na własne oczy jak dziurawił sernik
<Pahul> Szukal stonki
<Ictorn> Kiedy mu wytłumaczysz, że on błędne ma fundamenty jeśli chodzi o rodzynki
<Pahul> :D4DDDDDDDFDFGDD
<Pahul> Dawaj to w złodzieju
<Pahul> Smiechaly
<Pahul> Swype
<Ictorn> :DFDDFFD
[pochód studentów Uni Wrocławskiego]
Kozak: jakis dziadzia
Kozak: ktory szedl z flaga polski
Kozak: w garniturze
Kozak: ja podchodze, zaciekawiony
Kozak: i pytam uprzejmie
Kozak: a pijany - wowczas jeszcze - nie bylem
Kozak: czy jest moze absolwentem
Kozak: na co on
Kozak: ja trzymam flage, skurwielu, a nie puszke piwa
Erq: nie lubię jak dla mnie taki jesteś, ja nie komentuję Twoich zakupów
Grażymił: Komentujesz
Grażymił: Zawsze
Erq: nie
Grażymił: Rafał
Grażymił: ...
Grażymił: Kurwa
Grażymił: Swype......
Erq: ? :DDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: Turisas ma wpisaną w tournee Polskę
Traktomił Plastuwuł: Glasgow zlali
Pahul Pakistan: Trumisas w PL? kiedy?
Traktomił Plastuwuł: o Blind GUardianie nawet się nie będę wypowiadał, na te kurwy to na pewno są jakieś paragrafy
Traktomił Plastuwuł: nie pamiętam, zerknij na ichnią stronę
Pahul Pakistan: zobaczo
Pahul Pakistan: wybacz mi proszę to co napiszę
Pahul Pakistan: ale wyobraziłem sobie Ictorna na koncercie, wrzawa, w chuj ludzie, a ten w srodku siedzi w swoim zielonym seicento, w tłumie
Pahul Pakistan: :DDDDDDDDDDDDD
Pahul Pakistan: i długimi
Pahul Pakistan: :DDDDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: :D:D:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pahul Pakistan: powoli kamerzysta najeżdża na ścianę śmierci, na twarze, na latające włosy i... klakson
Pahul Pakistan: oj, musze zażyć tabletkę na głupote
Traktomił Plastuwuł: drzwiami trzaska ze złości
Traktomił Plastuwuł: a tłum bierze Seika na ręce
Traktomił Plastuwuł: i niesie go
Traktomił Plastuwuł: pod scenę
Pahul Pakistan: jako dar
Pahul Pakistan: Ictorn próbuje wysiadać
Pahul Pakistan: ale w ostatniej chwili wraca się po choinkę
Traktomił Plastuwuł: :DSDDDDDD
Pahul Pakistan: wszystko przy słabym oświetleniu, Fabio jedzie z Lamento Eroico akurat gdy Iictorn próbuje dosięgnąć choinkę
Traktomił Plastuwuł: NO kurwa przestań zjebie
Traktomił Plastuwuł: :D:D:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pahul Pakistan: :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pahul Pakistan: in the heart of the wounded dying swan
Pahul Pakistan: I Ictorn wypada z bagażnika w tłum
Pahul Pakistan: :DDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: We can see a struggle of car and a man
Pahul Pakistan: :DDDDDDDDDDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: :DDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pahul Pakistan: SCREAMS THE THUNDER
AT MY HEROIC LAMENT
Pahul Pakistan: i silnik gaśnie
Pahul Pakistan: wycie gaźnika
Pahul Pakistan: Tears of farewell,...
Pahul Pakistan: i zblizenie na brelok z gumowym kaczorkiem
Pahul Pakistan: wszystko milknie, światła przygasają... zamiera ruch na scenie, seicento opada na deski... i Christopher Lee swqoim barytonem nadaje: PRZEJECHAŁ NIEMAL 70KM PRZED GENERALNYM REMONTEM
Pahul Pakistan: ej, ide stąd, odjebuje mi strzasznie
Traktomił Plastuwuł: o kruwa
Traktomił Plastuwuł: :D:D:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Traktomił Plastuwuł: I nastał ten straszliwy dzień, ciemne chmury zawiły nad zjednoczonymi krainami; jednorożec zapłakał i umarł, a pasek klinowy lekko się obluzował i powodował upierdliwe piski
Traktomił Plastuwuł: i Lee sam ociera łzę
Pahul Pakistan: :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Pahul> Obama przyjedzie do Polski
<Pahul> zakladamy sie kto dalej do niego dobiegnie w turbanie?
<Grażymił> Hmmm
<Grażymił> Zanim go sniper ściągnie?
<Grażymił> stawiam na 30 netrów
<Grażymił> metrów*
<Pahul> przyjmuje
<Pahul> przebije o 5
<Grażymił> 25.. hmmm, ciężko
<Grażymił> ale dobra
<Grażymił> 20
<Grażymił> w sumie zależy gdzie będzie biegł
<Pahul> dobra, niech stracę, dokładam długą brodę
<Grażymił> Eee, co, to oszustwo!
<Grażymił> Nieprzepisowa broda
<Grażymił> Ech, oszuście Ty! Nie poddam się takim sposobom
<Grażymił> 20 metrów, podwójny turban i goła dupa!
<Grażymił> Bieg tyłem w stronę czarnucha
<Grażymił> Przebij to!
<Pahul> o masz, dobra, czekaj
<Pahul> dokładam wrotki, kogut od straży pożarnej, głośniki z Al-Jazeerą i perfumy Ode du Taliban (ekstrakt z koziej sierści)
<Grażymił> Cholera, ostro zagrywasz
<Grażymił> Oby Ci Allah durną kozę zesłał z niebios
<Grażymił> Przebijam Bilboardem wodza-męczennika Ladena i kapciami z pomponem
<Pahul> dobra, jedziesz z tym całym zestawem na limuzynę Obamy, idę o zakład że sporo osób z Secret Servis na sam widok sie nawróci
<Grażymił> w tym sam Obama, są duże szanse - to prawda
<Grażymił> On jest w sumie swój, z Afryka i ma Hussein na drugie1
<Grażymił> ale weź, taki TALIB, jedzie na wrotkach, z głośnikiem na plecach z muzyką, plakatem Bin Ladena, goły od pasa w dół, turban wysoki na metr
<Grażymił> Jeszcze mu kogut wyje przymocowany na przodzie
<Grażymił> :DDDDDDDDDDDDDD
<Pahul> :DDDDDDDDDDDDDD
<Pahul> ddddddddddddddddddddd
<Grażymił> u naciera na limuzynę
<Grażymił> :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
<Grażymił> oj
<Pahul> :D:dDDDDDDDDDD
<Grażymił> to jest za mocny widok jak na moją głowę :DDDDDDDDDDD
<Pahul> a w samochodzie Obamy głos kogoś z SS w radiu: Sir, we have a...
<Pahul> i cisza
<Pahul> :DDDDDDDD
<Pahul> i tylko coś miga w tle
<Grażymił> Tak się śmieje SS, że nie mogą mówić
<Grażymił> :DDDDDDDD
<Pahul> ...sir you are not gonna believe it
<Pahul> :DDDDDDDDDDDDDD